- Okej - Odpowiedziałam jedynie siadając na swoim miejscu i zaczynając swój posiłek, widząc, że niektóre dzieciaki już kończyły z uśmiechem dolewałam im dokładek...
Wieczorem jak zawsze każdy znalazł się w swoim łóżku, jednak tej nocy nie mogłam spać. Wyszłam po cichu z pokoju i usiadłam na parapecie, spojrzałam na gwiazdy, które jasno świeciły na niebie. Las wyglądał tak bardzo spokojnie
- Cholerna wojna - Mruknęłam pod nosem
- Byłem przekonany, że tylko ja nie śpię - Usłyszałam głos za sobą, który był mi już dobrze znany
- Jeszcze trochę i pomyślę, że mnie prześladujesz - spojrzałam na żołnierza - Jak w ogóle masz na imię? Moje już słyszałeś wiele razy, ja Twojego jeszcze ani razu
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz