piątek, 27 listopada 2015

Od Taigi

Dzisiaj ponownie była moja kolej, aby coś ugotować, miałyśmy jeszcze trochę królika, więc na nim ugotowałam zupę, mięsa może nie było za dużo, ale każdy dostanie po kawałku
- Pamiętaj, żeby ugotować więcej - Przypomniała mi siostra przechodząc obok - Pan Bóg kazał się dzielić- Zaczęła na co przewróciłam oczami
- A mogę dosyć im trutki na szczury? - Zapytałam z niewinnym uśmiechem
- Taiga! Zachowuj się jak na damę i katoliczkę przystało! - Tak przez cały czas patrzyła mi na ręce i obserwowała czy czegoś nie dosypuje, przecież bym tego nie zrobiła... Raczej... Chociaż...
- Najstarsza z moich podopiecznych ugotowała ciepły posiłek. Taiga podaj panom - Machnęła na mnie ręką
- A co ja służąca? - Mruknęłam stawiając ostatnią miseczkę jednemu z chłopców, ta jedynie spojrzała na mnie gniewnie - Zaraz podam - Dodałam idąc w stronę kuchenki

?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz