Rozejrzałam się po pokoju, wyglądał na całkiem fajny, dużo lepszy niż ten w którym dotychczas mieszkałam. Usiadłam na łóżku, a chłopak wyjaśnił mi gdzie jest łazienka, stołówka
- Kto to Donn? - Zapytałam nagle
- Nasz dowódca, nie jest zbyt miły - Wyjaśnił - Nie jest zbyt zadowolony, że straciliśmy taki punkt obserwacyjny - Dodał
- I to z naszej winy - Dokończyłam
- Nikt nie mógł przewidzieć, że ta siostrunia wywinie nam taki numer - Wzruszył ramionami - Jak się wykąpiesz i przebierzesz to idź do końca korytarza będę tam czekać, zjemy coś razem - Uśmiechnął się miło, a ja skinęłam głową. Dawno nie czułam na swojej skórze ciepłej wody, dokładnie umyłam swoje ciało, po czym przebrałam się w czyste ubrania. Chłopak rzeczywiście na mnie czekał
- Maksa jeszcze nie ma? - Zapytałam
- Jeszcze go przetrzymuje - Westchnął - Chodź, mamy tutaj całkiem smaczne jedzenie, a dzisiaj jest kurczak
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz