Odwróciłam nieco wzrok, westchnęłam po czym wróciłam wzrokiem do chłopaka
- Moja rodzina nie żyje - Wydusiłam w końcu z siebie - Mieszkałam na ulicy gdzie praktycznie to wszystko się zaczęło. Nie wiadomo skąd spotkała się armia niemiecka z angielską. Wszyscy strzelali na oślep, jedyną ucieczką był las i przedostanie się przez jezioro. Tylko mi udało się schować w krzakach, widziałam jak mój brat dostał kulkę w głowę, wyciągnął do mnie rękę, a ja nic nie mogłam zrobić. Później byłam w kilku miejscach aż trafiłam na tą zakonnice, a teraz jestem tu - Zakończyłam łapiąc się za rękę
- Nie wiedziałem - Powiedział cicho
- Pójdę już spać, dzięki za pokazanie gdzie co jest - Powiedziałam jedynie
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz