- Cieszę się - Uśmiechnęłam się lekko, zaczynając jeść swoją porcję. W sumie dawno nie jadłam tak dobrego jedzenia. Chłopacy gadali o jakiś swoich sprawach, na których za bardzo się nie znałam. Podziękowałam za posiłek, odniosłam tackę i chciałam wracać już do swojego pokoju, kiedy zatrzymał mnie Maks
- Tak? - Zapytałam nieco zaskoczona
- Może Cię oprowadzę? Żebyś wiedziała gdzie jest więcej pomieszczeń - Zaproponował
- Chętnie - Wyznałam z uśmiechem
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz